F&F – Czerwiec 2020

Przełom wiosny i lata, w ogrodach kwitną azalie i różaneczniki, kwiaty jednoroczne i wieloletnie. Głębokie może się poszczycić pięknymi kilkudziesięcioletnimi różanecznikami, magnoliami w kilkunastu odmianach, ogromnymi okazami świerka serbskiego, buka czerwonego i daglezji, wspaniałym starodrzewem na prawie wszystkich działkach, jabłoniami starych, plennych i smacznych odmian takich jak np. Szara Reneta. Mamy na osiedlu cudowne ogrody, wiele z nich w stylu nowoczesnym, z pięknymi trawnikami i coraz popularniejszymi trawami wielu odmian i gatunków

Wielu z nas, mieszkańców to zapaleni ogrodnicy z zamiłowaniem pielęgnujący swoje zielone królestwa. Część z nas, Głęboczan boryka się z piaszczystą, ubogą w składniki pokarmowe glebą, cieniem przez większość dnia z powodu sąsiedztwa lasu i wszechobecnymi komarami…ale cień w dzisiejszych czasach to błogosławieństwo odpoczynku w upalny dzień, szum drzew ukoi nerwy a śpiew ptaków o każdej porze dnia jest rekompensatą za grabione z trudem liście w październiku i listopadzie.  Pamiętajmy jednak, żeby dokonywać oceny stanu zdrowotnego drzew dla bezpieczeństwa swojego i sąsiadów. Wielu z tutejszych ogrodników radzi sobie z brakiem dobrej ziemi kupując gotowe mieszanki torfowe lub ziemię od różnych dostawców i w ten sposób zapewnia swoim roślinom odpowiednie warunki do wzrostu.

W tej chwili prawo wyraźnie określa sposób pozbywania się odpadów zielonych i prawie wszyscy wyrzucają swoje odpady zielone do brązowych specjalnych pojemników lub kompostują w cienistych miejscach ogrodu. Czasami mamy do czynienia z samochodami, które podjeżdżają za tereny naszych posesji lub w pobliże lasu i tam kierowcy pozbywają się swoich starych bożonarodzeniowych choinek, liści i odpadków ogrodowych. To jeden z problemów z jakimi boryka się nasz Leśniczy a razem z nim i my, mieszkańcy i gospodarze tego osiedla.

W tym roku zapewne wielu z Państwa zastanawia się, dlaczego sprzątane są ulice a nie skoszone pozostają pasy zieleni. W nowych zaleceniach dotyczących pielęgnacji zieleni w celu zapobiegania skutkom suszy w tym sezonie trawniki mają pozostać nieskoszone, zapobiegnie to utracie wilgoci z gleby i pomoże przetrwać trawie w lepszej kondycji do następnego roku.


Na zdjęciu zeszłoroczna susza i jej skutki widoczne w osiedlowym lesie.

W czerwcu prace pielęgnacyjne w ogrodach to przede wszystkim odchwaszczanie, spulchnianie gleby, nawożenie i nawadnianie. Do cięcia polecają się tawułki, krzewuszki, pigwowce i forsycje.

Przycinamy również żywopłoty z krzewów liściastych i formujemy bukszpan. Tutaj niestety nie mamy dobrych wieści. Na Głębokim pojawiła się niestety ćma bukszpanowa (łac. Cydalima perspectalis).

To bardzo groźny szkodnik, którego żarłoczne larwy żerują na liściach bukszpanu doprowadzając do wyniszczenia rośliny.

Larwy ćmy bukszpanowej zerują wyłącznie na krzewach bardzo popularnego u nas bukszpanu, niszcząc całe krzewy i siejąc spustoszenie w ogrodach. Trzeba regularnie i często przeglądać krzewy bukszpanu i sprawdzać, czy są na nich gąsienice i ślady ich żerowania (lepka przędza z odchodami). Lustrację należy przeprowadzać przede wszystkim wewnątrz krzewu, bowiem tam właśnie szkodnik składa jaja i tam żerują gąsienice.
Jeśli okaże się, że nasze bukszpany zostały zaatakowane przez ćmę, spróbujmy pozbyć się ich mechanicznie, strząsając gąsienice na rozłożone pod krzewami płachty folii (gąsienice potem należy skutecznie zniszczyć). Te gąsienice, które pozostały na krzewie po strząsaniu, starajmy się wybrać ręcznie. Pędy, na których zostało niewiele liści, a do tego widać na nich oprzędy, najlepiej wyciąć i spalić. Można próbować też wymywać gąsienice z pędów silnym strumieniem wody.
Warto zamontować na krzewie bukszpanu pułapkę feromonową do wabienia owadów dorosłych i wyłapywać je nie dopuszczając do złożenia jaj.
Chemicznie można zwalczać ćmę bukszpanową opryskując rośliny środkami Decis, Mospilan lub Sherpa.  Pamiętajmy jednak, aby opryski stosować tylko po oblocie pszczół, najlepiej późnym wieczorem.

Zachęcamy wszystkich mieszkańców do dbałości o pszczoły i budowę domków dla owadów.

Czerwiec to czas, w którym możemy napotkać rój pszczeli. Oznaczmy takie miejsce w widoczny sposób i zadzwońmy do pszczelarza, on chętnie przygarnie pszczelą rodzinę. Jeżeli taki rój znajduje się w miejscu uczęszczanym przez ludzi postarajmy się ostrzec przechodzące osoby, niektóre z nich są uczulone na jad pszczeli.

Rój pszczeli na sumaku przy ul.Jaworowej

W naszych ogrodach i lasach żyje wiele gatunków ptaków, które również są pomocne w walce ze szkodnikami roślin, zjadają larwy szkodników jak i ich postacie dorosłe. Na wielu posesjach maja swoje budki sikorki, mieszkają szpaki, kosy, nawet nieliczne wróble znalazły swoja przystań. Wiele z nich widuje się często przy wjeździe na ulicę Jaworową.  Po ulicach spacerują pliszki machając ogonami, w koronach drzew gruchają gołębie na które poluje jastrząb gniazdujący nieopodal w leśnych świerkach. Drą się sójki i sroki, czasami słychać kukułkę. Wielu z nas słyszy głosy kaczek dobiegające znad jeziora i słyszy szum skrzydeł przelatujących łabędzi.  

Leśne życie toczy się tuz za płotem, widujemy sarny, lisy i dziki, które często lubią zajrzeć do naszych śmietników. Jeżeli te mamy niezabezpieczone wówczas mamy masę pracy przy sprzątaniu po uczcie tych łakomych gości. Jeżeli nie będziemy ich dokarmiać nie będą nas odwiedzać.  Często widujemy ropuchy i zaskrońce, również naszych sprzymierzeńców w walce o zdrowe rośliny.

Osobnik na filmie jest akurat po sutym obiedzie, menu pozostaje tajemnicą.

Film z zaskrońcem na Jaworowej.

W niektórych miejscach, razem z kora ogrodową do naszych ogrodów docierają takie okazy.

Czerwcowy smardz na przykościelnej rabacie.

Wieczorem, oprócz latających nietoperzy czeka na nas najpiękniejszy ze wszystkich zachodów słońca nad naszym jeziorem.

Opracowała i zredagowała: Elżbieta Szczudłowska

5 2 głosy
Article Rating
Udostępnij
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Przewiń do góry